8.7.2014

Tajemnice Miłorzębu

Słysząc Nazwę miłorząb japoński* większość z nas kojarzy ją zapewne ze znanymi lekami zapobiegającym demencji, takimi jak Bilobil, Bilomag lub inne Bilo-cosie. Niektórzy łączą tą nazwę z ciekawą egzotyczną rośliną widzianą w parku. Niewiele osób wie jednak, że miłorząb nie jest zwykłym ozdobnym drzewem i łączy w sobie wiele unikalnych i fascynujących cech, niespotykanych u żadnego innego gatunku na świecie. Wszystkie te cechy sprawiają, że gatunek ten zajmuje poczytne miejsce na mojej liście ulubionych drzew. Oto krótka charakterystyka tego gatunku.

Czytaj dalej »

1.3.2014

1.500!

Powoli staje się już tradycją, że cyfrowe tytuły wpisów oznaczają emocje związane z drewutniowym konkursem. Nie inaczej jest tym razem. Zanim przejdę do meritum chciałbym na wstępie podziękować za to, że zaglądacie w wirtualne progi Drewutni. Każde kliknięcie „lajka”, komentarz , wiadomość czy inne formy wyrażenia opinii, są dla mnie czymś naprawdę ważnym, bo sprawiają, że moja praca jest czymś więcej niż tylko „stukaniem dłutem”. Skoro już dałem upust swym emocjom, można przejść do części konkursowej ;)

Czytaj dalej »

14.1.2014

Drewutniowe śledztwo

Początek roku dla tych, którzy zbierają jelenie zrzuty, to czas niespokojny. Mimo, że co jakiś czas można usłyszeć legendy o bardzo mocnych bykach, gubiących poroże z końcem stycznia, to w lesie próżno jeszcze szukać czegokolwiek oprócz śniegu i tropów na jego powierzchni. Po całorocznym oczekiwaniu ciężko jest usiedzieć na miejscu. I tak, nie mogąc zrealizować swych chęci, siedzimy rozmyślając nad wystygłą już zupą o najlepiej rokujących miejscach do naszych tegorocznych poszukiwań. Przypominamy sobie napotkane w sezonie ścieżki, miejsca spotkań ze zwierzyną, lustrujemy w głowie okolicę, spoglądamy na mapy lub latamy w myślach nad lasami i polami, poszukując najlepszej lokalizacji. Jest to chyba najdłuższy miesiąc w roku. Cóż więc zrobić aby nie zwariować? Dobrym rozwiązaniem są wyjścia w teren, dające rozeznanie, które miejsca były tej zimy najczęściej odwiedzane przez jelenie. Oprócz teoretycznego zwiększenia swych szans mamy okazję ochłodzić, nieco przegrzaną od myślenia, głowę. Ja jednak, niczym detektyw, postanowiłem rozwiązać zagadkę pewnych dawno zaginionych zrzutów.

Czytaj dalej »

8.11.2013

1.000 !

Drewutniowy fanpage na Facebooku, a zatem i samą Drewutnię jak mniemam, polubiła ostatnio tysięczna osoba! Mógłbym napisać wiele o tym, jak bardzo ciesze się z tego faktu, jak i z pozytywnego odzewu, z jakim spotykam się z Waszej strony za każdym razem, gdy stworzę w Drewutni coś nowego, ale zwykłe słowa z ledwością oddadzą to, co chciałbym za ich pomocą przekazać. Faktem jest, że ten jubileusz wywołał u mnie niesamowite zadowolenie i wprawił mnie w bardzo pozytywny nastrój. Analizując krótką historię Drewutni, muszę stwierdzić, że sprawy potoczyły się błyskawicznie, tym bardziej rad jestem z tego faktu. Szczęściem trzeba się dzielić, więc postanowiłem podarować komuś kawałek Drewutni.

Czytaj dalej »

11.8.2013

Konkurs Drewutniowy

Totalizator sportowy nie zgodził się na udostępnienie maszyn losujących, toteż postanowiłem skonstruować własną, taką której nie powstydziliby się nawet w Lotto. Okazuje się, że skonstruowanie w pełni automatycznej maszyny losującej nie jest takie proste i wymaga szerokiej wiedzy z zakresu fizyki, aerodynamiki i innych pokrewnych. W drewutni jednak nie ma rzeczy niemożliwych. Czytaj dalej »

22.7.2013

Tajemnice Tychowskiej Kniei

Czasami, żeby rozprostować kości i przewietrzyć nieco umysł, trzeba ruszyć na wycieczkę. Okres wakacyjny powoduje, że nasze myśli krążą zwykle wokół słonecznych plaż Morza Śródziemnego, tudzież innych egzotycznych miejsc. Ja natomiast najbardziej cenię sobie przyrodę i wśród niej najlepiej wypoczywam, mimo że czasem przyjdzie mi przejść wiele kilometrów, by w pełni się nią nacieszyć. Lasy, łąki i polany przemierzam zwykle samotnie, jednak tym razem skorzystałem z okazji, by wybrać się na wycieczkę z przewodnikiem ;)

Czytaj dalej »

8.7.2013

O porożu słów kilka…

Przywykłem już do pytań o jelenie i wszystkim zainteresowanym zawsze chętnie na nie odpowiadam. Zazwyczaj jednak, w trakcie przybliżania sylwetki tego wspaniałego zwierzęcia, padają dwa zasadnicze pytania: „skąd biorę poroże?” i „co się stało z jeleniem, który je nosił?”. Taki zestaw pytań sugeruje, że dla poroża mógłbym zrobić jeleniowi krzywdę. Tą nieuzasadnioną obawę widzę często w oczach osoby, z którą rozmawiam, co oznacza, że na wiele ciekawych aspektów naszego otoczenia nie zwracamy uwagi. Opowiem więc krótko o tym, skąd się bierze poroże na głowie jelenia i w mojej Drewutni.

Czytaj dalej »

23.6.2013

Zapasy na lato!

Naturalnym zjawiskiem jest, że człowiek od wieków, korzystając z urodzaju lata i jesieni, zabezpiecza się przed długim okresem zimowym gromadząc w spiżarniach, magazynach i drewutniach wszystko, co niezbędne mu będzie do przetrwania tych ciężkich miesięcy. Ten sam cykl obserwujemy także w świecie roślinnym i zwierzęcym. Wydaje się, że zgromadzenie zapasów na lato jest niemożliwe, bo zimą w lesie nie znajdziemy nic prócz śniegu. Poza tym, skoro latem znów wszystkiego będzie pod dostatkiem, mija się to z celem. W drewutni jednak nawet zima jest czasem zbiorów!

Czytaj dalej »

11.5.2013

Witaj, świecie!

Stało się!! Drewutnia Emila zawitała na karty internetu. Od dziś, zamiast szukać mnie w nieprzebytych lasach, wystarczy napisać do mnie maila, a moje prace obejrzeć na stronie, popijając kawę i relaksując się w domowym zaciszu.

Łatwo nie było…

By stworzyć Drewutnię musiałem wyjść z lasu, zrobić porządek z zarostem, aby nie straszyć ludzi swym wyglądem, podszkolić się z dizajnu, dogadać jakoś z niechętnym do współpracy aparatem fotograficznym oraz opanować szybkie otrzepywanie się z pracownianego kurzu i wiórów, by przejść do stanowiska komputerowego. Po licznych treningach wychodzi mi to lepiej i szybciej niż wyszukiwarce Google wyświetlenie informacji. Na szczęście pisanie na klawiaturze miałem opanowane już wcześniej ;)

Moja obecność tu nie byłaby jednak możliwa, gdyby nie pomoc i wsparcie bliskich mi (i Drewutni) osób. Z tego miejsca chciałbym szczególnie podziękować Trzem eM: Marcinowi, Marcie i Magdalenie, bez których internet do dziś by o mnie nie usłyszał.

Życzę więc miłego zwiedzania Drewutni i zachęcam do komentowania oraz dzielenia się swoimi wrażeniami i sugestiami.

Z serdecznym pozdrowieniem:

Emil