8.7.2014

Tajemnice Miłorzębu

Słysząc Nazwę miłorząb japoński* większość z nas kojarzy ją zapewne ze znanymi lekami zapobiegającym demencji, takimi jak Bilobil, Bilomag lub inne Bilo-cosie. Niektórzy łączą tą nazwę z ciekawą egzotyczną rośliną widzianą w parku. Niewiele osób wie jednak, że miłorząb nie jest zwykłym ozdobnym drzewem i łączy w sobie wiele unikalnych i fascynujących cech, niespotykanych u żadnego innego gatunku na świecie. Wszystkie te cechy sprawiają, że gatunek ten zajmuje poczytne miejsce na mojej liście ulubionych drzew. Oto krótka charakterystyka tego gatunku.

Roślina iglasta czy liściasta??

Miłorząb jest gatunkiem bardzo starym filogenetycznie, z tego względu posiada wiele pierwotnych i zupełnie unikalnych cech.

W świecie roślinnym istnieje przeszło 600 gatunków drzew nagozalążkowych (zwanych potocznie iglastymi) i niemal czterysta razy większa liczba roślin okrytozalążkowych (liściastych). Choć z morfologicznego i fizjologicznego punktu widzenia kształt blaszki liściowej nie powinien mieć wpływu na budowę zalążni, to tak się składa, że wśród setek tysięcy roślin, wszystkie drzewa nagozalążkowe mają igły a okrytozalążkowe liście! Tej niezwykłej regule nie podporządkował się tylko jeden gatunek- miłorząb dwuklapowy, który jest jedynym występującym obecnie na naszej planecie liściastym drzewem nagozalążkowym i żyjącym ogniwem łączącym paprotniki z innymi roślinami nagozalążkowymi!

Kolejną unikatową cechą miłorzębu jest połączenie wachlarzowatej w kształcie blaszki liściowej (kojarzonej z roślinami liściastymi) z równoległym, widlastym (dychotomicznym) jej unerwieniem. Widlasta nerwacja liści wskazuje na pochodzenie roślin podobnych do miłorzębu dwuklapowego od starszych ewolucyjnie paprotników. Jest jedynym z nielicznych przedstawicieli roślin nagozalążkowych (pozostałe to sagowce i gniotowe), które mają spłaszczone, opadające na zimę liście (nie przekształcone w szpilki).

Jakby tego było mało gatunek ten wytworzył zupełnie wyjątkowy sposób rozmnażania. Rośliny nagozalążkowe tworzą różnego rodzaju szyszki a okrytozalążkowe owoce. Miłorząb nie tworzy ani jednych ani drugich. Ich odpowiednikiem są niewielkie, kuliste nasiona przypominające nieco wyglądem owoce śliwki ałyczy (mirabelki).

Nic więc dziwnego, że specjalnie dla tego unikalnego gatunku stworzono całą odrębną klasę roślin – klasę miłorzębowych. Obejmuje ona tylko jeden rząd, który z kolei zawiera tylko jedną rodzinę, obejmującą tylko jeden rodzaj z jednym jedynym gatunkiem!

Miłorząb jest gatunkiem reliktowym i endemicznym, mówiąc prościej jest żywą skamieliną będącą pozostałością minionych epok geologicznych, nie występującą naturalnie nigdzie poza bardzo ograniczonym (wyizolowanym) obszarem.

Niektóre źródła, na podstawie odnalezionych skamieniałości, określają wiek tego gatunku na 200-270 mln lat. Dokładniejsza analiza paleobotaniczna wskazuje jednak, że są to pozostałości niemal idealnie pasujących do żyjącego Ginkgo biloba innych gatunków z rodziny miełorzębowatych, które swój największy rozwój przeżywały, występując licznie na obu półkulach, około 100 milionów lat temu. Pod koniec paleocenu (około 55 mln lat temu) wszystkie rośliny podobne morfologicznie do miłorzębu dwuklapowego wymarły i od tego czasu samotnie walczył on o przetrwanie.

W dalekiej przeszłości drzewa te porastały obszary w wielu rejonach świata. Także w Polsce naukowcy wydobyli ostatnio kopalne szczątki miłorzębu. Obecnie nie istnieją żadne rośliny, z którymi spokrewniony jest miłorząb dwuklapowy. Mimo to na świecie znanych jest aż około 200 odmian tego gatunku.

163010

Tablica botaniczna przedstawiająca miłorząb dwuklapowy. (źródło: http://www.plantillustrations.org/)

g2

Dwa gatunki miłorzębów w formie skamieliny. Z prawej strony jeden z wymarłych gatunków (Ginkgo dissecta); z lewej jedyny gatunek z rodziny miłorzębowatych, który przetrwał do naszych czasów – Miłorzab dwuklapowy (Ginkgo biloba) . (źródło: http://www.fossilscapes.com/)

Żywa skamielina?

Miłorząb dwuklapowy rośnie dziś naturalnie jedynie w rezerwacie Tian Mu Shan Reserve, leżącym w prowincji Zhejiang w południowo-wschodniej części Chin, który obejmuje zaledwie 1018 ha!. Z tego względu był niedawno bliski wyginięcia a obecnie uważany jest za gatunek zagrożony na stanowiskach naturalnych. Na obszarze rezerwatu rośnie zaledwie 167 bardzo sędziwych drzew. Wszystkie osiągnęły wiek ponad 1000 lat, 20 metrów wysokości i pierśnicę powyżej 123 cm, a niektóre z nich nawet 40 m wysokości i wiek blisko 3400 lat! Normalnie szacuje się, że miłorząb dożywa średnio 2000 lat, co i tak oznacza, że jest on jedną z najbardziej długowiecznych roślin na świecie.

Istnieje hipoteza, że obecnie nie istnieje już żadne naturalne stanowisko miłorzębu dwuklapowego, a wszystkie żyjące dziś osobniki tego gatunku pochodzą z uprawy i nie wyginęły tylko dzięki zapobiegliwości chińskich i japońskich mnichów buddyjskich, traktujących miłorząb jako drzewo święte. W religii buddyjskiej czci się go jako symbol witalności, nadziei i braterstwa, dlatego był on sadzony od zawsze, niemal przy każdej świątyni. Chińczycy wykorzystują właściwości lecznicze miłorzębu od ponad 1000 lat! W kraju tym miłorzęby są także uprawiane jako drzewa owocowe.

Miłorząb jest drzewem wykorzystywanym w farmakologii ze względu na lecznicze właściwości nasion . Produkuje się z nich leki stosowane w profilaktyce demencji oraz choroby Alzheimera, wzmocnienie organizmu i spowolnienie procesów starzenia się (w tym zapobiegające zmarszczkom i celulitowi). Chińczycy wyrabiają również mydło z osnówek .

201304031121104694

Tian Mu Shan Reserve. (źródło: internet)

Tianmushan01

Tian Mu Shan Reserve. (źródło: internet)

Czy roślina może być jeszcze bardziej unikalna?

Jak pokazuje przykład miłorzębu dwuklapowego, może!

Miłorząb jest rośliną dwupienną o kwiatach rozdzielnopłciowych, co oznacza, że występują osobniki męskie (wytwarzające wyłącznie kwiaty męskie) i osobniki żeńskie (wytwarzające tylko kwiaty żeńskie). Niezależnie od typu kwiatu zawsze występują one na krótkopędach. Kwiaty męskie mają walcowaty kształt, długość zaledwie 2-3cm, kolor bladożółty i zebrane są w zwisające, kotkowate, mocno pylące kwiatostany po 2-5 sztuk. Kwiaty żeńskie zebrane po 2-3 sztuk na szypułkach, posiadają dwa wolne, kuliste, żółtawozielone zalążki osadzone na maczugowato zgrubiałym końcu szypułki. Aby doszło do zapylenia nie jest konieczne bezpośrednie sąsiedztwo osobników męskich i żeńskich, gdyż miłorząb jest gatunkiem wiatropylnym. Wiatropylność to jedna z nielicznych cech tego gatunku, które powszechnie stosowane są w świecie roślinnym. „Owocują” tylko osobniki żeńskie, jednak czasami wszczepia się gałązki żeńskie w korony drzew męskich. Ze względu na bardzo nieprzyjemny zapach „owoców” w przestrzeni miejskiej rzadko można spotkać osobniki żeńskie, stąd jeśli spotkamy miłorząb podczas spaceru, niemal na pewno będzie to okaz męski. Drzewa męskie od żeńskich można często odróżnić od siebie po pokroju. Pokrój osobników męskich jest nieco zbliżony do drzew iglastych: pokrój strzelisty (wyraźnie widać strzałę-pień), osobniki żeńskie natomiast przeważnie bardziej przypominają swym pokrojem drzewa liściaste (okrytozalążkowe).

800px-Ginkgo_biloba_-_female_flower

Żeńskie kwiaty miłorzębu. (źródło: http://pl.wikipedia.org/)

800px-Gingko_flowers

Męskie kwiaty miłorzębu. (źródło: http://pl.wikipedia.org/)

U miłorzębu spotkać można bardzo specyficzne cechy, jak np. to, że w procesie zapłodnienia zalążków biorą udział orzęsione plemniki posiadające zdolność poruszania się!!! To jeszcze jeden przykład mechanizmu typowego dla bardziej prymitywnych roślin. Zapłodnienie zależnie od temperatury i wilgotności następuje w przeciągu kilku miesięcy (zwykle około pięciu) od zapyleniu kwiatów. Młode nasiona pojawiają się już w maju, jednak dojrzewają bardzo długo, czasem nawet do listopada a zarodek wykształca się dopiero po opadnięciu pozornie dojrzałych nasion na ziemię, poza macierzystym organizmem! Miłorząb zaczyna zawiązywać nasiona bardzo późno, bo dopiero po ok. 40-50 latach. Cecha ta znalazła odzwierciedlenie w jednej z jego chińskich nazw – drzewo dziadka i wnuka (dopiero wnuk będzie jadł „owoce” z drzewa zasadzonego przez dziadka).

Nasienie składa się z 3 warstw łupiny i dużego, zielonego jądra (dwuliścieniowego zarodka). Zewnętrzna warstwa łupiny to żółtopomarańczowa, mięsista osnówka o średnicy 2-3 cm. Następna warstwa łupiny (wytworzona z osłonek zalążka) jest twarda, cienka, skorupiasta, szarobiała z wyraźnymi i ostrymi żebrami (przypomina pestkę lub pistację). Trzecia, z kolei, wewnętrzna warstwa łupiny jest pergaminową tkanką odżywczą (bielmem pierwotnym) i otacza zarodek. Nasiona po dojrzeniu stają się miękkie, pomarszczone, bardzo nieprzyjemnie pachną zjełczałym masłem (wydzielają kwas masłowy). „Pestki” miłorzębu, po wcześniejszym uprażeniu są jadalne i w Chinach uważane są za przysmak. Dużą przeszkodą w rozpowszechnieniu tego cennego drzewa są trudności związane z rozmnażaniem i produkcją w szkółkach. Obfite lata nasienne występują u miłorzębu stosunkowo rzadko. Nasiona z drzew rosnących w Polsce zazwyczaj nie kiełkują lub tylko w 20-30 procentach. Nasiona o wysokiej zdolności kiełkowania obradzają drzewa w krajach o cieplejszym klimacie (Słowacja, Węgry, Rumunia, Bułgaria).

800px-Ginkgo

„Owoce ” miłorzębu. (źródło: http://animaluki.blogspot.com/)

Młode, rozwijające się, liście są u miłorzębu zwinięte pastorałowato. Jest to kolejna unikalna cecha, która wskazuje, że gatunek ten pochodzi od starszych ewolucyjnie paprotników!

Miłorząb znany jest w Chinach jako „łapa kaczki” co wiąże się z kształtem liści. Od tej cechy pochodzi również nazwa gatunkowa. Na szczycie bardzo charakterystycznego wachlarzowatego liścia występuje najczęściej mniejsze lub miększe wcięcie, dzielące liść na dwie klapy. Czasami wcięcie jest prawie niewidoczne (typowy wachlarz występujący na długopędach oraz u młodych drzew) a czasami tak głębokie, że liść staje się niemal dwudzielny (najczęściej na krótkopędach i dorosłych drzewach). Liście krótkopędowe to tzw. liście wczesne, gdyż rozwijają się wraz z kwiatami w początkowym okresie wegetacji, a długopędowe to tzw. liście późne (rozwijają się w późniejszych miesiącach). Wraz z nadejściem jesieni następuje wspaniały barwny spektakl. Liście przebarwiają się wtedy pięknie w kolorze cytrynowożółtym. Mimo tego, że liście miłorzębu są czułe na niewielki nawet mróz spektakl ten nie kończy się nawet po ich opadnięciu. Najczęściej po nadejściu ujemnych temperatur liście opadają masowo (często w ciągu zaledwie 1-2 tygodni), a potem bardzo długo utrzymują się na powierzchni gleby tworząc wspaniały żółty kobierzec.

DSC_0685

Kobierzec liści pod drzewem miłorzębu. Czaem, przy odrobinie szczęścia, trafić można na zupełnie nietypowe egzemplarze ;) (fot: Drewutnia Emila)

Kolejną cechę nawiązującą do paprotników można znaleźć w budowie gałęzi. Są one zróżnicowane na dość cienkie, żółtawopopielate długopędy oraz gęsto rozmieszczone na nich grube i ciemne krótkopędy. Krótkopędy mają postać charakterystycznych wałeczków długości do 4 cm; są one pozostałością po opadających latami łuskach i liściach. Wyglądem przypominają znane z filmów o dinozaurach paprocie drzewiaste. Po latach krótkopęd może się samoistnie zamienić w zwykły, długi pęd.

Na pniach i gałęziach (zwł. w miejscach zranienia) starych zazwyczaj okazów miłorzębu wyrastają czasem charakterystyczne nieulistnione wyrośla w formie dużych sopli, podobne do stalaktytów. Narośla te to tzw. korzenie powietrzne, mające budowę anatomiczną pędu. W Japonii noszą one nazwę „Chi-chi” (czyt:”cziczi”; jap. piersi, sutki). Po zetknięciu się z glebą „cziczi” zakorzeniają się i wyrastają z nich ulistnione pędy. Czasami od wpływem różnych czynników np. ruchów tektonicznych skorupy ziemskiej odrywają się one od drzewa i wrastają z nich nowe osobniki. Najczęściej spotykane są oczywiście w Japonii, ale w krajach Europy Zachodniej i w Polsce również można je spotkać.

07644

„Chi-chi” na jednym z największych w Japonii okazów miłorzębu zwanym „Kitakanegasawa no-ichou”. (żródło: http://www.monumentaltrees.com/)

Drewno miłorzębu zróżnicowane jest na jasnobrązowy biel i czerwonożółtą twardziel, posiada jedwabisty połysk oraz zwartą strukturę z wąskimi i dobrze widocznymi słojami rocznymi, pod względem mechanicznym przypomina drewno drzew iglastych ale nie zawiera (ani żadna inna jego część) żywicy. Jest lekkie i miękkie, poza tym odporne na gnicie i ogień, przez co jest bardzo cenione w rzeźbiarstwie i stolarstwie. Stosowane jest do produkcji mebli i pojemników do przechowywania japońskiej wódki sake.

Twardziel w ogrodzie.

Miłorząb jest rośliną światłolubną (może zamierać w miejscach ocienionych!), ale to jedyna z jego wad. Jest bardzo odporny na mróz. W naszych warunkach klimatycznych nie przemarza nawet podczas bardzo surowych zim. Jedynie u młodych drzew podczas dużych przymrozków przemarzają niedostatecznie zdrewniałe pędy. Bardzo dobrze wytrzymuje małe napowietrzenie gleby. Świetnie znosi zasolenie. Jest bardzo odporny na suszę glebową i zanieczyszczenia powietrza w miastach, pod tym względem nie ma wiele równych mu drzew. Uważane jest za jedno z najlepiej przystosowanych do warunków miejskich drzew świata. Dobrze znosi dużą zawartość kurzu i dymu w powietrzu, co jest szczególnie ważne dla plantacji miejskich. Źle rośnie na glebach piaszczystych i na takich, na których jest wysokie lustro wody. Odporny na choroby i szkodniki – nie spotyka się żadnych. Bardzo wolno przyrasta na grubość pnia i dosyć długo musi być palikowany. Tempo jego wzrostu jest nierównomierne i nie przekracza 30-60cm/rok (zdarzają się lata z zerowym przyrostem!). Świetnie znosi cięcie i strzyżenie może być stosowany nawet na żywopłoty. Często uprawiane też w formie bonsai. Odporność na niekorzystne warunki i zdolności przystosowawcze miłorzębu są wprost nieprawdopodobne. Może o tym świadczyć fakt, że cztery osobniki rosnące w Hiroszimie w odległości zaledwie 1-2km od epicentrum wybuchu bomby atomowej w 1945 r., jako jedne z bardzo nielicznych żywych organizmów przetrwały ten wybuch. Co więcej, drzewa bardzo szybko zregenerowały się i dziś są zupełnie zdrowe!

Zaskakujące cechy nie występują tylko na powierzchni. Miłorząb ma plastyczny system korzeniowy co oznacza, że wykazuje dużą zdolność przystosowawczą do warunków glebowych.

Miłorzebowe migracje.

Miłorząb z wspomnianego stanowiska w rezerwacie Tian Mu Shan Reserve został w XI wieku rozpowszechniony w innych prowincjach Chin i Japonii, najpierw jako drzewo owocowe (jadalny zarodek – „pestka”), głównie przez buddyjskich mnichów, a następnie jako drzewo ozdobne w innych rejonach świata. Pierwszy europejski zapis o miłorzębie pochodzi z 1690 r., kiedy to niemiecki podróżnik E. Kaempfer zobaczył drzewo przed jedną z japońskich świątyń. Do Europy miłorząb został sprowadzony z Japonii na początku XVIII wieku. Pierwszy europejski okaz miłorzębu posadzony został w Holandii, w ogrodzie botanicznym w Utrechcie i jest on obecnie najstarszym żyjącym miłorzębem w Europie. W Belgii, a dokładniej w Dorpskerk w Geetbets, rośnie najgrubsze drzewo tego gatunku w Europie, o obwodzie pnia równym 5.22m (Φ 1.66m).

Do Polski drzewo to dotarło około 1723-28 r, kiedy to sprowadzono pierwszy okaz (klon męski) do ogrodu przypałacowego w Łańcucie, gdzie można go podziwiać do dziś. Jest on zarazem najstarszym i najgrubszym miłorzębem w Polsce. W 2002 roku obwód pnia na wysokości 130 cm wynosił 450 i 337 cm a jego wiek szacowany jest na ponad 280 lat. Inne okazy w Polsce pojawiały się kolejno: w 1808 – w Ogrodzie Botanicznym w Krakowie (klony męski i żeński), 1824 – w Ogrodzie Botanicznym w Warszawie, 1827 – w arboretum w Kórniku w PAN oraz w Ogrodzie Dendrologicznym w Przelewicach. Do niedawna były one sadzone głównie w parkach, ale ostatnio obserwuje się coraz więcej nasadzeń stanowiących element zwykłej zieleni miejskiej.

Oude Hortus in Utrecht

Pierwszy europejski okaz miłorzębu w ogrodzie botanicznym w Utrechcie. (źródło: http://www.monumentaltrees.com/nl/fotos-ginkgo/nld/)

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Pierwszy polski miłorząb w Łańcucie. (źródło: http://pl.wikipedia.org/)

68270739

Stary żeński okaz miłorzębu w Ogrodzie Botanicznym w Krakowie. (źródło: http://www.panoramio.com/photo/68270739)

DSCF0927

Grupa miłorzębów w Ogrodzie Botanicznym w Wrocławiu. (Fot: Drewutnia Emila)

Obraz 260

Uszkodzony miłorząb z Berlińskiego Ogrodu Botanicznego. (Fot: Drewutnia Emila)

Obraz 474

Miłorząb z Berlińskiego Ogrodu Botanicznego. (Fot: Drewutnia Emila)

Całkiem możliwe, że kiedyś spacerując po mieście przypadkowo natkniecie się na to wyjątkowe drzewo. Warto wtedy przystanąć i przyglądając mu się przez chwilę uzmysłowić sobie, z jak niezwykłym organizmem mamy do czynienia.

Jeśli u Was również rosną ciekawe okazy miłorzębu i macie jego zdjęcia, prześlijcie je na facebooka, chętnie zobaczę, gdzie warto się wybrać by je pooglądać ;)

* Często używana nazwa miłorząb japoński jest niepoprawna i myląca, gdyż gatunek ten nie występuje naturalnie w Japonii, a wyłącznie w Chinach. Poprawna nazwa to Miłorząb dwuklapowy (Ginkgo biloba L.).

Emil.

Wasze komentarze

Witam, wyroby przepiękne – szczególnie te w kształcie ginko. Dopiero dziś trafiłam na stronę. Dziękuję za niesamowicie ciekawy wpis o tych drzewach. Bardzo ładny egzemplarz można zobaczyć w Parku Oliwskim w Gdańsku. Przepiękny stary miłorząb rośnie w ogrodzie moich teściów w Danii na wyspie Langeland. Proszę o więcej takich wpisów. Pozdrawiam z Gdańska.

Bardzo ciekawy artykuł. Już inaczej będę patrzeć na miłorzęba, którego codziennie mijam w drodze do pracy , w centrum Wrocławia.

Dopiero dzisiaj odkryłam tę stronę. Jako leśnik z wykształcenia doceniam wszystko na tej stronie. A Emila i jego drewutnię (tego filmowego) lubię bardzo. Twoje prace są przepiękne. Na pewno jeszcze nie raz wrócę do Twojej drewutni.

Miał Pan już okazję „snycerzyć” w Miłorzębie?
… albo/i w tulipanowcu?
Szukam kawałków do prób rzeźbiarskich, ale coś ciężko o nie :/
Ciekawi mnie też (bo jakoś nie umiem znaleźć wiarygodnych i udokumentowanych informacji) czy te dwa gatunki – Miłorząb i Tulipanowiec – „chorują” na czeczoty?
i czy spotkał się Pan z fornirami lub/i obłogami z tych dwu gatunków?

Piękne te miłorzęby. Choć jestem totalnie zielona w rozpoznawaniu drzew (nie mylę tylko iglastych z liściastymi :) ) to jednak postaram się odnaleźć kilka na najbliższym spacerze :)
Pozdrawiam cieplutko!

Jestem od lat zafascynowany Milorzabem. Mieszkam nad Renem kilka km od Düsseldorfu. Chyba przed 25 laty otrzymalem mala roslinke (30cm wysokosci) od referenta farmaceutycznego. Posadzilismy go w ogrodzie. Dzis ma juz kilkanascie m i mam z nim klopot. Przypadkowo sasiad posadzil po drugiej stronie ogrodu osobnika meskiego. Dzisiaj na naszej „Pani Milorzab” wisi tysiace sliwek podobnych do mirabelki, a obok wyrosly w poprzednim roku 3 male roslinki. Wiem tez jak czesto jest to motyw artystow. Pochodze z Lancuta i ten Lancucki okaz podziwialem od dziecka. Ma sie do dzisiaj bardzo dobrze. pozdrawiam zbyszek

    Emil

    Taki urodzaj u nas byłby powodem radości, gdyż w Polsce miłorząb ma słabą siłę kiełkowania nasion ;) Niemniej jednak z autopsji wiem, że zapach owoców jest bardzo nieprzyjemny, dlatego może uprzykrzyć życie. Na studiach słyszałem o pewnej alei posadzonej w jednym z wielkich europejskich miast (niestety nie pamiętam w którym). Miała to być aleja reprezentacyjna, niestety nikt nie pomyślał o rozdzielnopłciowości i tym samym ludzie omijali ją szerokim łukiem.

jeszcze o Milorzabie

W Braniewie w ZOO niegdyś ogrodzie botanicznym tez jest parę egzemplarzy milorzebu.Jak również mozna tu spotkać pięknie kwitnące tulipanowce

Zapraszam do Pomologii pod Opolem (obecnie już część Prószkowa); zaniedbany mocno, z piękną historia park i miejsce; tam – miłorząb – męski i żeński; kiedyś – połowa XIXw. załozony Królewski Instytut Botaniczny.
Przy okazji zobaczy Pan bardzo rzadkie gatunki innych drzew, a przede wszystkim cypryśnik błotny – największy i najstarszy w Polsce, niestety nie jest to udokumentowane, bo….już nie ma komu. Specyficzna polityka lokalna,

Na szczęście jeszcze mieszka tam paru pasjonatów i ratują od dawna – co mozna.

Witam, dwa inne okazy, o których nie zauważyłam tu informacji, rosną w Krakowie. Jeden przed bazyliką oo. Franciszkanów a drugi na dziedzińcu kurii biskupiej. „Niestety” obydwa to kobiety. Niestety, bo właśnie zarzucają owoce i dziś przechodząc obok odczułem, wyczułam to bardzo dotkliwie ;-)

Wyczerpujący, a do tego fajnie i przystępnie napisany artykuł. Z przyjemnością jeszcze kiedyś tu wpadnę :>
Bardzo ładny miłorząb rośnie na starym kampusie SGGW w Warszawie przy Auli Kryształowej(gdzieś po wschodniej stronie budynku, z tego co pamiętam). Nie jest to stare drzewo, ale chyba ma ponad to 40-50 lat, skoro owocuje(czy źle zrozumiałam – wcześniej też owocują, nie zawiązując nasion?), za to ma bardzo ładny pokrój i pięknie wygląda jesienią. Jest to niestety osobnik żeński, więc okresowo „trochę śmierdzi” ;p (zastanawiam się, czy posadzili go świadomie, żeby pozyskiwać nasiona).

Dodaj komentarz

(niewymagany)